powiększona okładka
Nick Cave & The Bad Seeds - Inne nagrania muzyczne
Inne nagrania muzyczne tego producenta
|
63,49 zł
(Cena netto: 52,04 zł)
No More Shall We Part
Stabilizacja życiowa jest często prawdziwym przekleństwem dla artystów. Brak wyniszczających związków, słabości do używek, szybkiego rock’n’rollowego życia oznacza nieraz brak weny. „No More Shall We Part” (2001) powstał po wydanym w 1997 roku pięknym albumie „The Boatman’s Call”. Okres miedzy obydwoma wydawnictwami to dla Cave’a zlizywanie ran po uczuciowym piekle z PJ Harvey, ostatecznym „żegnaj” z Vivianne Carneiro - matkę jego pierwszego dziecka, ale to także czas narodzin nowej miłości. Okres tyleż samo powodujący bolesny grymas na wspomnienie lat minionych, co i błogi uśmiech szczęśliwej teraźniejszości i przyszłości. „No More Shall We Part” to dzieło przede wszystkim wybitne tekstowo. Liryki – jak to już miało miejsce wcześniej - opiewają ludzki wachlarz uczuć. Czerpią z Biblii, mitologii, kulturowego bogactwa świata i przede wszystkim bogactwa duszy i serca Cave’a. Tuzin historii zawiera w sobie spójny, przemyślany pomnik wartości człowieka doświadczonego, ale co nowe u Nicka, człowieka optymistycznie patrzącego w przyszłość, który ponad zwątpienie postawił nadzieję. Muzyka to spokojne, balladowe kompozycje. Strukturalnie bardziej ukolorowione i złożone niż dość surowe utwory z „The Boatman’s Call”. To nie są typowe balladki. Jest i coś z jazzu, i z Cohena, i wciągającej Cave’owskiej nawiedzonej transowości. W ucho wpadają elektryczne skrzypce Warrena Ellisa – czasem nieziemsko smutne, czasem agresywnie kąsające. Nick dalej potrafi krzyknąć. Nie zapomniał o swoim zadziornej przeszłości (świetny „Oh My Lord” z niesamowicie budowanym napięciem). Choć to Nick Cave & The Bad Seeds o wiele bardziej liryczny, to wiele jest ukłonów w stronę dawnej energetycznej ekspresji
Nośnik: CD
Rok wydania: 2001
|